Wiosna, Panie Sierżancie!
Jeszcze kilka dni temu było zimno, z nieba padało coś zimnego mokrego i śniegopodobnego i jedyne, o czym marzył człowiek, to zaszyć się gdzieś w ciepełku. W sobotę wszystko się zmienił – słońce świeciło jak szalone, słupek rtęci skoczył do jakiś 16 kresek, a po opadach nie było śladu. Słowem – wiosna Panie sierżancie! Podczas wizyty w Łazienek z przyjemnością odnotowałam, że z ziemi sterczą już małe listki fiołków, kaczki ochoczo pływają po sadzawkach a wiewiórki przełączyły się z trybu „sen” na tryb „pozowanie do zdjęć za jedzenie”. Wiosnę ewidentnie poczuli i spacerowicze (widziałam kilku jegomości w t-shirtach oraz całkiem dorosłych ludzi wcinających lody!), w tym ja, co musiało znaleźć swoje odbicie w sobotnim obiedzie. Zielonym, nieskomplikowanym a przy tym na tyle sycącym, by mieć siłę do prac ogrodniczych na balkonie
Spaghetti verdi – spaghetti zielone
Potrzebujesz:
300 g makaronu spaghetti pełnoziarnistego
1 serek Philadelphia
150 g sera Roquefort
Pietruszka (mrożona lub z naokiennego chowu)
0,5 kg liści szpinaku (mrożonych, całych lub świeżych)
2 ząbki czosnku
Biały pieprz
Pół kubeczka (125 mln) śmietany jogurtowej lub jogurtu greckiego)
Co i jak:
W zależności od używanego szpinaku rozmroź go lub opłucz i odstaw do podeschnięcia. Na patelnię wrzuć szpinak, dodaj zmiażdżone ząbki czosnku i zostaw na małym ogniu do duszenia. Gdy szpinak okaże się zbyt wodnisty, duś bez przykrycia, by woda mogła swobodnie odparowywać.
W garnku nastaw wodę. Gdy się zawrzy , dodaj sól, a następnie (po ponownym zawrzeniu) wrzuć makaron.
Niebieski ser rozkrusz widelcem
Gdy szpinak będzie już podduszony, dopraw go solą i pieprzem, zmniejsz ogień do minimum i dodaj jogurt lub śmietankę. Po chwili wyłącz ogień i zostaw pod przykryciem.
Makaron odcedź na durszlaku, wrzuć z powrotem do garnka, dodaj serek twarożkowy i okruchy niebieskiego. Przykryj garnek pokrywkę i potrząśnij kilka razy , tak by ser się rozpuścił i pokrył makaron. Moim zdaniem, z racji użytego sera Roquefort nie trzeba tu dodawać soli.
Na talerz wyłóż makaron, posyp pietruszką i ewentualnie świeżo startym parmezanem . Obok podaj szpinak. Lub – w wersji twist up – do garnka z makaronem dorzuć szpinak, tak, by sos zrobił się pastelowo zielony.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 marca 2008
czwartek, 6 marca 2008
Spaghetti dla Mamy

Skoro już o włoskich smakach mowa, to nie sposób nie wspomnieć o jakiejś paście. Oto jedna z faworytek mojej Mamy. jest prosta, robi się ją szybko (zajmie Ci to akurat tyle czasu, ile potrzebuje szarlotka by się upiec), a smakuje wyśmienicie.
Zapraszam więc na:
Spaghetti z mozzarellkami i suszonymi pomidorami
Potrzebujesz (na dwie procje):
200 g spaghetti
20 połówek suszonych pomidorów w oliwie
250 g małych mozzarellek
oliva extra vergine
świeża pietruszka, do dekoracji
Co i jak:
W garnku zagotuj wodę, gdy zacznie wrzeć, dodaj sól i wrzuć makaron. W międzyczasie pokrój pomidory na paseczki i lekko porozrywaj kuleczki sera. Spaghetti gotuj wg wskazówek na opakowaniu tak by makaron był al dente. Odcedź makaron na sitku, przerzuć z powrotem do ogrzanek garnka, dodaj pokrojone pomidory i ser, przykryj pokrywką i popodrzucaj kilka razy.
Rozłóż porcje makaronu na talerzach, posyp peitruszką lub bazylią, skrop oliwą. I gotowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

